Przyczepne opony rowerowe

Przyczepne opony rowerowe

Moda na życie fit dotknęła także i mnie. Postanowiłam zrezygnować z jeżdżenia do pracy samochodem i w tym czasie poruszać się trochę. Do wyboru miałam kilka opcji, jednak postanowiłam odświeżyć swoją dawno utraconą pasję do kolarstwa i spróbować przemieszczać się do pracy w ten sposób.

Zakup opony rowerowej

opona rowerowa 28W tym celu odkurzyłam swój dawny dwuślad. Wymieniłam w nim wszystko, co było to naprawy i wystawiłam go w ogrodzie. Jednak złośliwa kuna przegryzła dętkę. Wbiła też swoje ostre zęby w inne fragmenty gumy, fundując mi problemy. Okazało się, że jest mi potrzebna opona rowerowa 28, którą zamówiłam przez Internet. Kurier przywiózł ją szybko. Znacznie odczułam lepszą przyczepność, która nawet na tak krótkiej trasie jest istotna. Dzięki wymianie tej części moje podróże stały się przyjemniejsze i nabrałam ochoty na coraz dłuższe przejażdżki po okolicy. Bez problemów mogłam ją dopasować do ramy, dzięki czemu nie potrzebowałam pomocy w montażu. Od tamtego czasu nie złapałam też ani jednego kapcia, co potwierdza, że jest to produkt odporny na przebicie. Zdecydowałam się także na model bezdętkowy, żeby w przyszłości jeszcze raz nie stać się fundatorką kolacji kuny. Jeszcze czego! Regularnie sprawdzam też, czy ciśnienie w oponie utrzymuje się na dobrym poziomie, ponieważ wiem, jak duży wpływ ma to na jazdę. Chcę, żeby moje podróże były jak najbardziej komfortowe po to, żeby za szybko się do nich nie zrazić, co często zdarza się na początku.

Choć pewnie nie zostanę następcą Ryszarda Szurkowskiego, motywacja mnie nie opuszcza. Z nowymi akcesoriami mogę śmigać po ścieżkach szybkim tempem, dzięki czemu dbam o swoją sylwetkę, spalając mnóstwo kalorii i jednocześnie rzeźbiąc mięśnie łydek, ud czy brzucha. Widzę już pierwsze efekty, z czego jestem bardzo zadowolona!